Manchester City vs Arsenal – ostatni dzwonek dla Mikela Artety?

Kibice Arsenalu, którzy nie mogli się doczekać początku sezonu Premier League, nie mają za sobą łatwych dni. Kanonierzy w obu meczach nowej kampanii zaliczyli porażki, a dodatkowo w tym czasie nie strzelili nawet jednego gola. Kolejnym przeciwnikiem tego zespołu będzie Manchester City. Czy zła passa podopiecznych Mikela Artety zakończy się w najbliższy weekend?

Manchester City

Podopieczni Pepa Guardioli w obecnej kampanii bronią tytułu, który wywalczyli w poprzednim sezonie. Można powiedzieć, że Obywatele nie mieli sobie równych i w przekonującym stylu zostali mistrzem Anglii. Wszystko wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie Manchester City będzie miał więcej problemów w walce o mistrzostwo. Ciekawych ruchów transferowych dokonał Manchester United, brakujący element układanki pozyskała Chelsea, a do składu Liverpoolu wrócił Virgil van Dijk. Te wszystkie okoliczności pokazują, że kibice angielskiej Premier League mają przed sobą najciekawszy sezon od wielu lat.

Manchester City w pierwszej kolejce obecnych rozgrywek zaliczył sensacyjną porażkę w wyjazdowym starciu z Tottenhamem. Obywatele zdominowali posiadanie piłki, jednak gospodarze umiejętnie kontrolowali aktualnego mistrza Anglii. Jedna z takich kontr zakończyła się bramką Sona, a goście nie potrafili na nią odpowiedzieć do końca meczu. W drugiej kolejce podopieczni Pepa Guardioli wzięli solidny rewanż na Norwich. Beniaminek przyjechał na Etihad z małymi szansami na wywalczenie choćby jednego punktu i było to widać już od pierwszej minuty. Obywatele pewnie zwyciężyli w tej rywalizacji, wynik 5:0 nie pozostawia złudzeń.

Analitycy Superbet spodziewają się podobnego scenariusza w kolejnym meczu Manchesteru City. Tym razem rywalem aktualnego mistrza Anglii będzie Arsenal. Goście przyjadą na Etihad podrażnieni po dwóch porażkach z rzędu, jednak ich szanse na wywalczenie choćby jednego punktu na podstawie proponowanych kursów bukmacherskich nie są zbyt wysokie. Zostając chwilę dłużej przy przelicznikach, odkąd śledzę rozgrywki Premier League, jeszcze nigdy w historii nie widziałem, żeby Arsenal był tak mocno lekceważony przez analityków zakładów bukmacherskich. Takie przewidywania nie biorą się jednak znikąd, w końcu mówimy o zespole, który zalicza solidny zjazd, a na początku rozgrywek nie strzelił nawet jednego gola i zaliczył dwie porażki.

Manchester City – statystyki:

  • W obu meczach Manchesteru City na boiskach Premier League nie było wyniku BTTS.
  • Obywatele w ostatniej kolejce wygrali z Norwich 5:0.
  • Manchester City w 4 ostatnich meczach o punkty nie zaliczył wyniku BTTS.
  • Manchester City wygrał 3 ostatnie starcia z Arsenalem.
  • Obywatele wygrali w 5 poprzednich meczach domowych z tym rywalem.

Arsenal

Już po ogłoszeniu terminarzu fani Arsenalu mogli się spodziewać, że ich drużyna na początku rozgrywek może być ciężkiej sytuacji. W pierwszej serii gier Kanonierzy zmierzyli się na wyjeździe z beniaminkiem, jednak nie dali rady ekipie Brentford. Z pewnością spory wpływ na losy tej rywalizacji miały problemy kadrowe, które dopadły Kanonierów, jednak mimo wszystko Arsenal miał mocniejszą kadrę niż beniaminek.

Kanonierzy przegrali w tym spotkaniu różnicą dwóch bramek, ale trzeba przyznać, że było to w pełni zasłużone zwycięstwo gospodarzy. Arsenal miał w tym meczu pojedyncze szanse, w których albo mieli sporo pecha, albo też doskonale bronił bramkarz beniaminka. W drugim rozegranym starciu Kanonierzy zmierzyli się na swoim obiekcie z Chelsea. Było to pierwsze spotkanie, w którym Emirates wypełniło się po brzegi, jednak nawet wsparcie kibiców nie pomogło zawodnikom Mikela Artety. Arsenal rozegrał w tej rywalizacji dobre 15 minut na starcie, jednak od tego czasu na boisku dominowała już ekipa Chelsea. Najlepszym tego świadectwem była zdobyta w 15 minucie bramka przez Romelu Lukaku. Niedługo później na 2:0 podwyższył Reece James. Arsenal został zdominowany w tym spotkaniu, jednak takiego scenariusza spodziewała się większość kibiców tego zespołu, a także analitycy zakładów bukmacherskich. Zespół Kanonierów przypomina obecnie plac budowy i niewiele wskazuje na to, żeby innym wynikiem zakończyło się spotkanie na Etihad.

Jedynym pozytywem dla kibiców tego zespołu może być fakt, że już po trzeciej kolejce Arsenal czeka seria o wiele łatwiejszych spotkań. Nawet w przypadku zerowego dorobku punktowego po trzech rozegranych meczach Mikel Arteta ma zostać na stanowisku trenera Arsenalu. W jego przypadku decydujące prawdopodobnie okażą się kolejne mecze po przerwie na kadrę, w których to Arsenal zmierzy się między innymi z Burnley, czy też Norwich.

Arsenal – statystyki:

  • Arsenal nie strzelił gola w dwóch ostatnich meczach Premier League.
  • Kanonierzy w ostatniej kolejce przegrali z Chelsea 0:2.
  • Arsenal nie zdobył gola w dwóch poprzednich wizytach na Etihad.
  • Arsenal ostatni raz wygrał na Etihad w 2015 roku.
  • Kanonierzy przegrali pięć kolejnych meczów wyjazdowych z Manchesterem City.

Zakłady bukmacherskie

W ofercie zakładów bukmacherskich zdecydowanym faworytem tego spotkania jest Manchester City. Obywatele zagrają na własnym boisku, co jest z pewnością dodatkowym atutem, ponieważ Arsenal na tym obiekcie nie wygrał w poprzednich 5 latach. Mimo wszystko spoglądając na proponowane kursy, można się mocno zaskoczyć, ponieważ przypominają one starcie podopiecznych Pepa Guardioli z beniaminkiem Premier League lub drużyną z niższej ligi. Najlepiej świadczy to o upadku, jaki w ostatnich latach notuje Arsenal.

Kanonierzy na początku XXI wieku byli czołową drużyną Premier League, a obecnie stali się pośmiewiskiem wśród kibiców innych zespołów angielskiej ekstraklasy. Arsenal w dwóch poprzednich meczach na Etihad nie zdobył nawet jednego gola i patrząc na proponowaną ofertę, analitycy zakładają, że w sobotę będzie podobnie.

Moim zdaniem jedyną racjonalną szansą, którą będą mieli Kanonierzy w tej rywalizacji, jest mocne zamurowanie bramki i liczenie na szybkie kontry. Powrót do składu Aubameyanga z pewnością pomoże w takim nastawieniu, jednak problemem może być utrzymanie czystego konta, ponieważ defensywa Arsenalu jest jedną z najsłabszych na boiskach Premier League.

Obstawianie zakładów bukmacherskich niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Pamiętaj, że nie może być sposobem na życie. W Polsce korzystanie z usług nielegalnych bukmacherów jest zabronione, możesz grać wyłącznie u tych operatorów, którzy posiadają zezwolenie Ministerstwa Finansów.

Zakłady wzajemne urządzane przez sieć Internet przyjmowane są na stronie internetowej Spółki pod adresem www.superbet.pl na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów z dnia 24.10.2019 r., o nr PS4.6831.5.2019.

Autor tekstu: Mateusz Nowak – redaktor Zagranie.com, absolwent dziennikarstwa sportowego i zarządzania w sporcie na UAM i fan piłki nożnej! Na Twitterze – @Mati_N95

Dodaj komentarz